[PL] Nowa generacja elektronicznej rozrywki – E3 postmortem


Zaległości ciąg dalszy, oczywiście w kwestii ogłoszeń i wydarzeń, które niedawno się odbyły.
Konferencja (targi) E3 powinny być znane każdemu zainteresowanemu grami video.

Dla mnie to jest jeden z dwóch wydarzeń “must-watch/observe” w tej dziedzinie. Drugi to GDConf. E3 jest bardziej dla prasy i graczy a GDConf dla deweloperów i wydawców. Oba rządzą w swoich kategoriach i solidne kamienie milowe z E3 2009 są już jasne.

Pierwszy wniosek jaki powstał w mojej głowie po zapoznaniu się z wszelkimi materiałami na ten temat jakie zdążyłem obejrzeć, przeczytać czy ogólnie zapoznać się to fakt, że zbliża się do nas kolejna generacja w elektronicznej rozrywce.

Trend jaki dostrzegłem w tej zbliżającej się nowej generacji przypomina mi o jednej sile mojego pracodawcy o jakiej wdzięcznie Bill Gates mówił “The Magic of Software”.

Poprzednia generacja konsol to jakieś 4-7 lat życia w obfitości, w erze początków Xbox’a 360, Playstation 3 czy Nintendo Wii z wieloma osobami spodziewaliśmy się podobnej chronologii i jakoś tak w 2010-2011 nowej generacji urządzeń.

Kryzys i praktycznie niespożyty potencjał online i usług pokazuje, że kolejna generacja nie będzie się kryła w nowym sprzęcie tylko własnie w usługach. Nowy sprzęt te usługi ma tylko wspomagać, ale jeśli już to jako akcesoria.

Razem, te usługi i akcesoria, jakich wcześniej nie znaliśmy mogą nam pozwolić zdefiniować nową generację. To było bardzo widoczne na tegorocznych targach od dostawców platform (konsol), aż po niezależnych wydawców (vide deska – symulator deskorolki do nowego Tony Hawks’a).

Wiele z tych ciekawych projektów w tej czy innej formie i dojrzałości już znamy, więc można by sobie pomyśleć, że chociażby takie Nintendo proponując Wii już dobrych parę lat temu wyprzedziło jedną generację do przodu. Dla teraz po tych targach E3 to taki argument fifty-fifty na tak i na nie. Ponieważ Nintendo zaproponowało alternatywną formę rozrywki, którą konkurencja goni lub próbuje zredefiniować na nowo. Projekt Natal dla mnie jest właśnie taką redefinicją i zmianą kierunku w stosunku do propozycji Nintendo.

Jak patrzę na tę propozycję to widzę kolejne “misyjne” stwierdzenie Microsoftu, które płynie w żyłach Billa Gatesa od dekad – marzenie skomputeryzowanego, elektronicznego domu.
Po obejrzeniu prezentacji Natal’a śmiem stwierdzić, że w tej kategorii jest to kamień milowy.

W dobie HD (Telewizja, Video, Urządzenia przenośne), OLEDów, TV/Video On Demand i szerokopasmowego internetu (UPC proponuje 30Mb za ~100zl, 10 lat temu w pierwszej pracy nie mieliśmy takiej sieci na 100 osobową firmę) krok, który zaproponował Microsoft i Sony w formie nowej generacji urządzeń gotowych na świat HD i Internetu; wpierw wojna formatów i ustawianie baz (tych strategicznych) wokół dynamicznie rozwijających się serwisów dopiero potem alternatywne formy rozrywki i dotarcie do tego “casual’owego” gracza, którego na dzień dobry odkryło Nintendo może mieć długoterminowy sens.

Za moment nie zdziwiłbym się, że właśnie i propozycja MS i Sony będzie kompletna dla każdego i tutaj zażarta konkurencja będzie trwać wokół serwisów, natomiast Nintendo z zabawki dla “nie-gracza” stanie się zabawką dla awangardowych pomysłów, które w dobie wszystkich czynników “elektronicznej rozrywki” może być i technologicznie i usługowo niegotowa i niekompletna. Alternatywą może być zaproponowanie nowego urządzenia, co może nie być aż tak super w porównaniu z dodaniem drobnego akcesoria do już i tak o wiele bardziej bogatej oferty konkurencji.

To tylko taka hipoteza, którą coraz bardziej poważnie rozważam w swoich rozmyślaniach, natomiast jakby nie było (i kto z tej całej zabawy w konkurencje wyjdzie najsilniejszy) faktem właściwym dla mnie jest to, że nowa generacja to już tylko software i usługi wokół budowane na tej samej bazie sprzętowej.

Teraz już raczej jestem w stanie rozważać czy Xbox 360 i PS3 nie będą na tapecie jeszcze przynajmniej kolejnych 5-6 lat.

Comments (0)

Skip to main content