[PL] Różnica pomiędzy UI a UX – czy to tylko slogany?


Przyglądając się nadchodzącej szybkimi krokami konferencji MIX 2009 natknąłem się na wywiad z jednym z keynoterów: Billem Buxtonem. Bill to jeden z naukowców pracujących w Microsoft Research & Development i jego domeną jest właśnie projektowanie interfejsów użytkownika. Wywiad jest dostępny pod poniższym odnośnikiem i zaciekawił mnie ponieważ mam bardzo podobne zdanie na temat całego tego “juiks”.

Jak najprościej mógłbym opisać jak ja rozumiem różnicę pomiędzy UI a UX (swojskim językiem na tzw. “chłopski rozum”)?

User Inteface

User Inteface czy bardziej po polsku interfejs użytkownika to przecież nic innego jak zawartość naszej aplikacji pokazana użytkownikowi w ustandaryzowany sposób. Skoro ta zawartość jest ustandaryzowana to musi mieć przewidywalną formę i taką ma od paru dekad w postaci kontrolek.

Wiemy, że aplikacje moga mieć przyciski, mogą mieć menu, mogą mieć pola tekstowe, listy, pola wyboru, itd. Nauczyliśmy się w ustandaryzowany sposób je nawet “kłaść” na ekranie więc po tych paru dekadach różnych doświadczeń aplikacje mają przewidywalny układ kontrolek. Wiadomo, że menu jest na górze, poniżej może być toolbar, poniżej mogą być jakieś panele i bardziej konkretna zawartość funkcjonalna naszej aplikacji. Ten cały layout nie wchodząc w unikalne szczegóły implementacyjne jest praktycznie taki sam w każdej aplikacji z jaką się spotkałem.

Jak takie aplikacje się projektuje? Głównie odpowiadając sobie na jedno pytanie, a raczej rozwijajac nawet stwierdzenie niż odpowiadając sobie na jakiekolwiek pytanie: tutaj ma być określona funkcjonalność. Np. Robię okno, które jest odpowiedzialne za księgowanie faktury. Tutaj jest lista modułów czy pokazuje moc mojego systemu poprzez jego bogatą funkcjonalność biznesowa. Jeśli padają jakiekolwiek pytania to raczej skupiają się na tym co my twórcy oprogramowania mamy do zaoferowania najpierw zamiast sugerować otwarte pytanie do użytkownika po co mu to w ogóle jest do szczęścia potrzebne. To w końcu nie informatyka praca tylko handlowca nie? Wydawać by się mogło.. jakże mylnie.

I tak oto w większości przypadków aplikacje poza inną paletą kontrolek i kontekstu graficznego niewiele nam się zmieniły od wielu dekad.

I oto nadeszła moda na stwierdzenie, ale przecież nieprawda.. my myślimy o UX.. User Experience jest dla nas ważne, jeśli nie krytyczne. I co to oznacza?

Dla mnie jeśli to ma mieć jakąkolwiek wartość, a nie ponownie mam sobie to UX sprowadzić do trochę innego układu kontrolek niż poniższe screeny jest parę krytycznych kwestii omówionych pod obrazkami.

image image

Czym jest User Experience?

Odpowiedź jest prosta, choć w praktyce jest to największe wyzwanie.
To odpowiedź na pytanie:

Jak...?

–... używam aplikacji

–... bardzo jest mi potrzebna (krytyczna)

–... odbieram aplikację (emocjonalnie)

Prosta droga do kolejnego pytania...

Czy...?

–... dobrze się bawię gdy z niej korzystam

–... się frustruję przy podstawowych operacjach

–... (a nie jak bardzo) jest mi w ogóle potrzebna

–... jest lepszy sposób na ten sam problem?

–... otrzymałem ten „lepszy sposób”

–... ta aplikacja jest napewno dla mnie (z definicji roli)

Prosta droga do kolejnego pytania...

Dlaczego...?

–… nie mogę zrobić czegoś tak jak chcę?

–… muszę marnować tyle czasu aby się jej nauczyć

… nie mogę dostosować aplikacji do swoich przyzwyczajeń

Podsumowując, tego typu pytań tak naprawdę możemy i powinniśmy zadać sobie bardzo wiele. Ja osobiście User Experience rozumiem jako odpowiedź na te pytania.

Przy tej okazji sam sobie jakiś czas temu zadałem sobie kolejne pytanie. Czy konkretny zestaw technologii może mi zagwarantować odpowiedni User Experience. I chyba oczywistym jest to, że nie. Sekret User Experience kryje się w projektowaniu, a to może być niezależne od technologii. Te czy inne technologie conajwyżej mogą pomóc, aby implementacja odpowiedzi na wszystkie powyższe pytania była łatwiejsza, szybsza, bardziej produktywna, słowem wszystkie te argumenty, które można przedstawić szefostwu gdy chcemy powiedzieć – produkcja naszego oprogramowania jest bardziej wydajna.. a przy okazji odpowiadając sobie na te powyższe pytania – bardziej dostosowana do potrzeb klienta.

Jeśli ktoś był na MTS 2008 i wysłuchał sesji Mariusza Jarzębowskiego na temat wstążki w Microsoft Office 2007 to ma doskonały przykład transformacji w myśleniu przy projektowaniu aplikacji. Bardzo ładnie pokazana droga od coraz więcej cech i funkcjonalności do po co to w ogóle mojemu użytkownikowi. Dla mnie Office 2007 to bardzo dobry przykład tego podejścia, zwłaszcza jak się ma świadomość jakie kroki zostały podjęte przy podejmowaniu tych a nie innych decyzji projektowych. Dla tych co nie znają historii wstążki zapraszam do obejrzenia webcastu z MTS 2008 (pierwsza część wspólnego wystąpienia Mariusza i Patryka Góralowskiego):
http://www.microsoft.com/poland/seminaria/mts2008/webcasty.aspx?id=22

Comments (0)

Skip to main content