[PL] Kodu, Popfly na Xboxa od Microsoft Research


Programować zacząłem się uczyć już w podstawówce. Na pożyczonym od kuzyna C-64 poznałem podstawy Basica (notabene pamiętacie, że to był Basic stworzony przez Microsoft?).
Programowanie to dumne słowo bo to raczej podstawy podstaw i mając lat niewiele cieszyłem się z prostych numerowanych linii kodu zawierających Print, Input i Goto.

Potem już w szkole na tzw. kółku informatycznym bakcyla do AC Logo (gdzieś w 6 klasie podstawówki) zaszczepił mi lokalny nauczyciel informatyki (pozdrowienia dla Pana Klechy z nieistniejącej już PSP 9 w Częstochowie :>), a później szybko pokazał ultra skomplikowane coś co miało w nazwie nazwisko znanego fizyka (ach ten Pascal).

Mimo, że to niewinnie dziecięce wspomnienie, to wciąż miłe bo w LO droga do Watcom C i Assemblera via Demoscena była już bardzo krótka, a to już w miarę programowanie bez cudzysłowia. Teraz jak patrzę na narzędzia dla takich początkujących przyszłych programistów w wieku PEGI 12 jak na receptę.

Odpowiednika słynnego żółwia, chyba już nie ma. Jak na MTS byłem na prezentacji mojego kolegi z działu - Artura Żarskiego na temat PopFly to byłem zachwycony, właśnie z tego powodu. PopFly właśnie ukazał mi się jako zabawka dla takiego młodego człowieka, który może już coś stworzyć na banalnym swoim poziomie abstrakcji.

Jeśli taki dzieciak ma Xboxa i za pomocą pada chciałby sobie stworzyć takie twory jak na Popfly to mam dla niego pozytywną wiadomość, która chowa się za nazwą kodową “Kodu” (wcześniej “Boku”).

Całkiem sympatyczna aplikacja, która podobno na początku tego roku ma się pojawić na Xbox Live Arcade. Co ona potrafi? W sposób zupełnie nie programistyczny dla nas pozwala zaprojektować i “zaprogramować” interaktywny interfejs użytkownika, który w postaci prostych gierek (jeśli mowa o Xbox Live) i młodego gracza zaciekawionego jak to się robi, może zdać egzamin.

Poniżej przykładowy zrzut ekranu, gdzie na zdefiniowanych obiektach naszej aplikacji możemy oprogramować zdarzenia jakie chcemy obsłużyć:
image 

Poniżej macie prezentację “Kodu” w akcji:




Wyciągnięte z bloga Long Zheng.

Na ten temat pojawił się też teraz artykuł na Onecie:
http://gry.onet.pl/1893377,,ty_tez_mozesz_tworzyc_gry,wiadomosc.html

Do Little Big Planet może bym nie porównywał tego projektu (choć słabo znam LBP więc może nie mam racji), natomiast na pewno projekt wygląda ciekawie.


Comments (5)

  1. Muszę przyznać, że bardzo fajna ciekawostka. Niedawno temu pojawił się Scratch, teraz Kodu. Dzieciaki mają bardzo lekkie wejście do "projektowania" gierek, nie to co my z Basic na C64 i Pascalem na pierwszych Amigach i PC. Mam tylko nadzieję, że przeskok z tego typu tworzenia gier na programowanie w C++ nie będzie dla większości zbyt bolesne i nie zrezygnują z pracy w branży.

  2. Pytanie jakie umiejętności mają zdobyć. Hardcore kodera czy projektanta z świeżymi pomysłami nawet na banalne sprawy.

  3. Trafna uwaga. Na pewno to inne spojrzenie na "produkcję" gier, choć hardcorowy koder zrodzi się raczej w bólach przy programowaniu C++ własnego odpowiednika STLa, a projektantowi więcej pomysłów narodzi się podczas czytania książek lub grania w gry, niż w przestawianiu tego typu klocków 😉 Co nie zmienia faktu, że niektórzy w ogóle nie pomyśleliby o programowaniu, czy projektowaniu jeśli nie zetknęliby się z tego typu programem.

  4. 😉

    Primo Kodu jest dla dzieci. Tutaj raczej ma być fun, a nie podchodzenie do tematu stricte na poważnie.

    Jeśli miałbym powiedzieć jaką umiejętność można zdobyć w Kodu to obstawiam kreatywność.

    Jeżeli chodzi o inne skille (w tym i kreatywność) to wydaje mi się, że nie ma jednej drogi inspiracji i nauki. Wiele osób mnie zadziwiło jak do podobnych doświadczeń zawodowych doszli kompletnie inną drogą niż ja. To mi dało wiele do zrozumienia.

    Programista, wiadomo uczy się języków, programuje, pisze silniki, frameworki, biblioteki. Stara się złożyć z tego jakiś swój "produkt".. tak się uczy.. tak ja się uczyłem.

    Projektant IMHO tak jak ja teraz spostrzegam tę rolę (zwłaszcza w branży rozrywkowej jaką są gry) po pierwsze powinien umieć obserwować. Powinien umieć z dwóch znanych rzeczy złożyć nową trzecią bazującą na poprzednich.. powinien do wszystkiego co poznaje czy z książek czy z gier czy jakiegokolwiek źródła umieć wyciągnąć wnioski i kreatywnie te informacje przetworzyć w coś własnego.

    Kiedyś jak próbowałem pisać grę jako wanna be gamedeveloper to na siłę nie dość, że chciałem być najlepszym możliwie programistą to wymyślałem koło i starałem się zaprojektować coś nowego, coś swojego, coś niby takiego czego nigdzie na świecie nie ma..

    To niemożliwe, a może inaczej – ekstremalnie trudne.

    Teraz jakbym miał do takiego tematu podchodzić ponownie to starałbym się właśnie spojrzeć na coś co istnieje i starać się zmienić w tym parę rzeczy najpierw i ciągle doskonalić i tak wpadać na nowe pomysły i doświadczenia.

    Vide jedna praca studentów z którejś amerykańskiej uczelni. Dostali zadanie spojrzeć na jakąkolwiek istniejącą grę, spojrzeć krytycznie i zaproponować 3 drobne zmiany, po przejściu selekcji pomysłów – zaimplementować.

    I tak powstały, np. lemingi gdzie jeden się mógł zmienić w armatę aby resztę wystrzeliwać nad przepaścią i parę innych szalonych, ale zabawnych pomysłów.

    Wracając do Kodu, podkreślam, że aż tak poważnie raczej do tego produktu nie będzie można podchodzić, ale napewno pewnej grupie docelowej może sprawić wiele frajdy i przez frajdę uczyć pewnych podstawowych pojęć.

  5. Sławek Sz. says:

    No oczywiście, że na siłę nie szukajmy w Kodu etapu przyuczającego do późniejszego zawodu, ale niewątpliwie w tej frajdzie tworzenia więcej osób zdecyduje się na działanie w przyszłości w jakiejkolwiek formie.

Skip to main content