[PL] Czas premier


Od początku lutego cykl wyjazdowy u mnie nie jest w stanie się unormować. Po powrocie z Techready gościnnie przemawiałem na Roadshow naszego partnera - firmy Insert. Temat był około premierowy. Wczoraj była ostatnia konferencja we Wrocławiu.

Zarazem miniony poniedziałek w Trójmieście rozpoczęło się nasze roadshow z premierą trzech produktów: Visual Studio 2008, SQL Server 2008 oraz Windows Server 2008.

Ze względu na kolizje w kalendarzu nie mogłem dojechać ani do Gdańska w poniedziałek, ani do Poznania wczoraj. Jutro jest kolejna konferencja - w Warszawie na której już będę.
Będę mógł wspólnie z uczestnikami posłuchać prezentacji partnerów, z którymi bądź co bądź przez ostatni rok współpracowałem. Na tych prezentacjach będą rozwiązania, konkretne z naszego kraju, wykorzystujące najnowsze technologie z powyższych produktów.

W Warszawie będzie Michał Czerwiński z firmy TETA i zademonstruje najnowszą odsłonę systemu ERP Tety - Teta Constellation. System wykorzystuje najnowszy .NET Framework, świetnie wkomponował Workflow w procesy biznesowe realizowane przez aplikację oraz kapitalnie integruje się z Microsoft Office System. Będzie też pokazane rozwiązanie firmy Logotec Engineering z Mysłowic. To rozwiązanie jest o tyle ciekawe, że jest pierwszym kompletnym S+S/SaaS'owym rozwiązaniem z "polskich stajni" :>

W każdym mieście, w którym jest konferencja staramy się pokazywać ciekawe rozwiązania oparte o najnowsze produkty Microsoft + sesje merytoryczne z zakresu platformy Microsoft. Powinno być ciekawie.

Wracając do konferencji Insertu, która się zakończyła właśnie z podobnym charakterem sesji tam występowałem. Chciałem opowiedzieć o 3 nowych dużych produktach Microsoftu pod kątem konkretnych rozwiązań. Bez nich - choćby nie wiem jak potężna byłaby platforma - została by niezauważona. Opowiadałem o S+S, wirtualizacji, Web 2.0, o tym jak Microsoft i partnerzy Microsoft wpływają na cały ekosystem, wręcz spójnie funkcjonujący organizm lokalnej ekononomii. Tematy trudne, ale moim zdaniem bardzo ważne.

Jeśli uczestniczyliście w którymś ze spotkań, to mam nadzieję, że się wam podobało.
Ja byłem rad z przypadkowych bonusów jakie wyniknęły dla mnie w tle tych wyjazdów.
W Poznaniu mogłem poznać Bartka Szafko. Bartku, zdąrzyłem na pociąg powrotny, ale tylko dlatego, że się spóźnił 20 minut 🙂 W Krakowie konferencję połączyłem z spotkaniem grupy Agile. Generalnie bardzo miło spędziłem ten czas jednocześnie mając szansę wypowiedzieć się w istotnych z mojego punktu widzenia tematach. Dziękuję firmie Insert za zaproszenie.

Teraz czas na nasz roadshow i do zobaceznia jutro w Warszawie w hotelu Gromada gdzie "bohaterowie się zdarzają" - oh jak ja uwielbiam te sucho brzmiące dosłowne tłumaczenia z angielskiego. 🙂

Tak czy siak, jakby kogoś zainteresowało: sjaldy z mojej prezentacji są tutaj.

Comments (3)

  1. dzieki za linka – znowu 🙂

    zapraszam znowu do Poznania może na spotkanie Poznańskiej Grupy .NET…

  2. macbirdie says:

    A miałem wreszcie się na PG.NET pojawić i ZNOWU nie wyszło. 😉 Ale tak, Danielu, przybywaj do Poznania, jak tylko będziesz mógł. 🙂

    "Bohaterowie się zdarzają" – dobre! 🙂

    Duchem oryginalnego hasła jest bliższe raczej "Tu rodzą się bohaterowie".

    Niestety polskie tłumaczenia to rzecz, przez którą staram się unikać polskich wersji oprogramowania Microsoftu. Są właśnie suche, dosłowne, czasem zupełnie nie przełożone na polską kulturę, nasz sposób wyrażania myśli. "Coś" mi w nich po prostu nie pasuje.

    Ale ja w ogóle jestem przewrażliwiony. Skręca mnie gdy słyszę "reużywalność" i "kastomizowalność", więc nie słuchajcie mnie. 😉

    A że polski nie jest tak zgrabnym językiem w słownictwie technicznym jak angielski, to inna sprawa. 🙂

  3. Daniel Biesiada says:

    do Poznania bardzo chętnie, ale to najpierw musi się szaleństwo premierowe skończyć 🙂

    Maciek, podoba mi się Twoje niedosłowne tłumaczenie. Ja właśnie z podobnego powodu z dosłownym wystartowałem. Z jednej strony (i słusznie) jak sam używam za dużo anglicyzmów gdy mówie to są niektóre osoby, którym to przeszkadza.

    Z drugiej strony jak próbuję zagrać na francuskiego puryste językowego w wykonaniu polskim to wychodzą dziwne neologizmy, których moje własne ucho nie akceptuje i klasyfikuje na czysto angielski… humor conajwyżej 🙂

Skip to main content